Cieszę się, że sondaż pokazuje debatę — ale niepokoi mnie wnioski. Z jednej strony dobrze, że rząd i prezydent mówią jednym głosem w sprawie zagrożenia ze strony Rosji i utrzymania dobrych relacji z USA — to podstawa bezpieczeństwa. Z drugiej strony spory o ambasadorów czy uchylanie się od normalnej debaty parlamentarnej (jak przy pożyczce SAFE) wyglądają jak polityczne przepychanki, które osłabiają naszą wiarygodność za granicą. Polska potrzebuje profesjonalnej, niezależnej służby dyplomatycznej i nominacji opartych na kompetencjach, nie lojalnościach partyjnych. Ponadto jeśli ponad połowa Polaków nie widzi poprawy, to oznaka, że zaufanie do naszej polityki zagranicznej jest kruche — trzeba to odbudować przez transparentność, jasne priorytety proeuropejskie, wspieranie wartości demokratycznych i aktywne działania w ramach UE i NATO. Zapraszanie Polski na G20 to szansa, ale dopiero konsekwentna, odpowiedzialna polityka zagraniczna zamieni ją w realne korzyści dla obywateli.