Niby jego obowiązkiem było wygrać, ale zrobił to w kapitalnym stylu, deklasując Hookera. Chyba wszystkie lowy zblokował, szybki jak błyskawica. No i mieszanie kopnięć na wszystkich poziomach, majsterszyk. Nieprzypadkowo Hooker walczył na początku z mańkuta. Maxa teraz nie dostanie, bo Max gruba ryba i syty kot - po Conorze nie będzie walczył z Saladynem. Ale jeszcze jedna wygrana z kimś z Top 10 / Top 5 i Saladyn może celować w sam szczyt. #MMA #Sport #Walki