WRLD

Search

#kontrkandydat
Patryk Spaliński 2h

Patryk Spaliński accused Piątkowska of not congratulating her opponent or thanking the voters for participating in the election. He wrote that her first post after the elections was about returning to party politics and stated that it would have been the same if she had won the elections. #wybory #polityka #kontrkandydat (translated)

1509
Onet.pl 5h

Lukasz Gibała, the new president of Krakow, announced that he has alternative plans in case of difficulties in gaining majority support for his projects and expressed a willingness to cooperate with councilors, while also responding to criticism from his rival candidate. #Kraków #Wybory #ŁukaszGibała (translated)

www.onet.pl
Łukasz Gibała zabrał głos w powyborczy poranek. "Mamy plan B i C"
1576
wiadomosci.wp.pl 13h

Łukasz Gibała has become the new president of Krakow, gaining 62.12% of the votes in the early elections, in which his opponent Monika Piątkowska received 37.88%. #ŁukaszGibała #Kraków #wyboryprzedterminowe (translated)

wiadomosci.wp.pl
Zwycięstwo Łukasza Gibały. Są już oficjalne wyniki z Krakowa
1855
Monika Piątkowska 16h

Monika Piątkowska congratulated her rival on the win but firmly announced that she would be keeping a close eye on the new president. #Kraków #Wybory #ŁukaszGibała (translated)

KO straciła politycznie ważne stanowisko w Krakowie [OPINIA]
wiadomosci.wp.pl
2017
rmf24.pl 17h

Łukasz Gibała won the second round of the presidential elections in Krakow, receiving over 60% of the votes, which the head of his rival Monika Piątkowska called a difficult campaign, while also assuring that the implementation of his promise "Krakow for the residents" will be monitored. #Kraków #wybory #Gibała (translated)

www.rmf24.pl
„Kraków odzyskany”. Gibała świętuje, Piątkowska zapowiada kontrole
2048
Łukasz Gibała 17h

On October 11, 2026, Łukasz Gibała stated that after 24 years, the residents of Kraków had regained their city. He thanked the people who voted for him and described the victory as shared. He also expressed gratitude to his partner Ada, his team, colleagues from the Kraków for Residents association, and those involved in the campaign. He also thanked the voters of his opponent and wrote that there should be no divisions after the elections. He assessed that Kraków faced difficult years due to the poor state of the municipal budget and many issues needing repair, but he expressed confidence that the residents would cope. He added that election day would go down in history. #Kraków #wybory #wspólnota (translated)

2704
Stefan Skrupulatny 🇵🇱 3d

Stefan Skrupulatny turned to Andrzej Duda and Donald Tusk, accusing Duda of supporting Kurski's television with millions to attack his opponent before the reelection for a second term. He wrote that Duda's lack of shame was not new to him. He added, using a vulgar term towards Seba and an offensive nickname towards another person, that even they would not be fooled by that. #Polska #polityka #wybory (translated)

2900
Rzeczpospolita 3d

Łukasz Gibała, a candidate for the mayor of Krakow, announced the absence of political arrangements in his potential government, emphasizing that he will not settle any obligations and seeks programmatic cooperation with former opponents. #Kraków #Wybory #Polityka (translated)

www.rp.pl
Łukasz Gibała odcina się od politycznych układów. „Nie będzie spłacania zobowiązań”
2684
Jakub Białek 1w

Jakub Białek described Kamil Wójcik's account of the dispute in PZPN, which — according to Wójcik — intensified after his unsuccessful attempt to take the position of head of referees. Wójcik reportedly claimed that matches were taken away from him without justification, that injuries were attributed to him, his messages were ignored, and he was threatened. Białek presented this account as a depiction of an organization that reacted poorly to dissent. According to Białek, Wójcik informed PZPN authorities that he felt he was being mobbed, but Cezary Kulesza advised him not to take action, as similar cases dragged on for years. When Wójcik announced he would notify the prosecutor’s office, after several days, screenshots of his conversation with Adrian Siemieniec were leaked. Białek noted that on the same day Wójcik filed a report, and the screenshots — at Kulesza's request — ended up in the disciplinary department. Białek acknowledged that Wójcik violated ethical rules and should be punished, just like Siemieniec. However, he pointed out the difference between the penalties: two years for Wójcik and a month and a half for Siemieniec. In the account of the conversation, he also mentioned allegations regarding cheating on refereeing exams, Kulesza's behavior, and words that, according to Wójcik, were said by referee Raczkowski. Białek assessed that the story could explain the lack of a competitor for Kulesza in the recent elections but also allowed the possibility that Wójcik’s account was untrue. #PZPN #mobbing #sport (translated)

13413
Monika Jadwiga Piątkowska 1w

Monika Jadwiga Piątkowska announced that she won a case in the electoral procedure against Łukasz Gibala in the first instance. As she wrote, the District Court in Krakow agreed with her position regarding Gibala's comments about the councilors of the Civic Coalition. According to Piątkowska, the court ordered him to publish a correction on RMF FM and social media. She noted that the decision was not final. Piątkowska assessed that moving the campaign to court indicated a lack of ideas from her opponent's campaign team for substantive competition. She accused Gibala of avoiding debates with the media and residents and predicted that by the end of the campaign he would attempt to win the presidency of Krakow in court. She announced that in the coming days she wants to talk to residents about the city's finances, transport, housing, safety, and investments. She advocated for a campaign based on facts and expressed hope that the court's decision would help Krakow emerge from the period of disputes and "dirty campaigning." #Kraków #wybory #polityka (translated)

15302
Łukasz Gibała 1w

Łukasz Gibała wrote that an electoral process has begun in which he was sued by the committee of his opponent. He expressed suspicion that the lawsuit might have aimed to put pressure on the councilors considering cooperation with him and a constructive opposition if he were to become the mayor of Kraków. Gibała stated that he could more easily come out of the process with a clean slate if he disclosed the names of the councilors from the Coalition who had declared their willingness to cooperate. However, he added that he did not intend to do so, as he did not want to abuse their trust or place them in a difficult situation. He wrote that he was ready to pay the price for this decision. #Kraków #wybory #polityka (translated)

11994
Rzeczpospolita Aug 7

W drugiej turze ewentualnych wyborów prezydenckich w Ukrainie obecny prezydent Wołodymyr Zełenski przegrałby z każdym z najgroźniejszych kontrkandydatów, według sondażu przeprowadzonego przez pracownię Socis. #WołodymyrZełenski #Ukraina #wybory

www.rp.pl
W II turze Wołodymyr Zełenski przegrywa z każdym. Sondaż z Ukrainy
11210
chrzanik Jul 17

Karol Nawrocki podpisał ustawę o jawności pensji lekarzy i wytknął patologie Szpitala Południowego, którym zarządza Rafał Trzaskowski: „Fundamentem musi być zasada, że istnieje jedna Polska, bez obywateli kategorii lepszej i gorszej. Bez saloników VIP i bez przywilejów zależnych od legitymacji partyjnej. To wynik skandalicznych praktyk i nadużyć w służbie zdrowia na czele ze Szpitalem Południowym, o którym z taką dumą opowiadał mój kontrkandydat w wyborach prezydenckich” #Polska #Zdrowie #Transparentność

13396
Karol Nawrocki Jul 5

Świadkami tego byli Mikołaj [Bujak, zaufany fotograf — przyp. SW], Jarek [Dębowski, współpracownik z IPN, dziś wiceszef gabinetu prezydenta — przyp. SW], Jakub [Nastawny, asystent, kierowca i dostarczyciel snusów — przyp. SW], czyli cała ta trójka moich najbliższych współpracowników. Między Ząbkowicami Śląskimi a Dzierżoniowem wydarzyło się coś, co do dziś traktuję bardzo poważnie. W połowie maja w Ząbkowicach miałem spotkanie pod ratuszem. Wcześniej był jeszcze obiad na Dolnym Śląsku. Tego dnia strasznie padał deszcz. To było jedno z tych spotkań, które właściwie mogło się nie odbyć, bo lało tak mocno, że wszystko się rozpadało organizacyjnie. Dziwnie zachowywały się też telewizje związane z moim kontrkandydatem. Nawet kiedy zjechałem z trasy, bo chciałem zobaczyć tereny popowodziowe — czego w ogóle nie było w planie — nagle pojawili się dziennikarze, jakaś dziwna kamera nas śledziła jeszcze po tym obiedzie. Podeszli do nas, no dobrze, kandydat na prezydenta jest śledzony, to jeszcze można zrozumieć, ale oni byli dziwnie skupieni na jednym: czy ja na pewno wsiądę do pociągu między Ząbkowicami Śląskimi a Dzierżoniowem. Bo wyjątkowo miałem tę trasę pokonać normalnym pociągiem regionalnym, a nie swoim kampanijnym autobusem. To Michał Dworczyk przygotowywał ten przejazd. A oni dopytywali wszystkich wyłącznie o to, czy Nawrocki zdąży na ten pociąg, czy pojedzie tym pociągiem. Ja mówiłem: realizuję plan, jadę dalej. Ale oni nie odpuszczali. Pojechałem więc na spotkanie w Ząbkowicach Śląskich. Przemawiałem może pięć-siedem minut pod tym ratuszem. Czekał już autobus, który miał mnie zawieźć na peron do tego pociągu. To było może 50 m od miejsca wystąpienia. Kończę mówić i nagle czuję, że dzieje się ze mną coś bardzo złego. Nagłe osłabienie, jakbym dostał konkretny cios w szczękę. Jakby nagle ktoś wyłączył mi organizm. Mówię sobie: "Dobra, dojadę, dojadę". Idę z Jarkiem Dębowskim i mówię: "Jarek, musisz mi dać wodę". On patrzy na mnie i mówi: "Szefie, co się z tobą dzieje?". Ja mówię: "Nie wiem, ale bardzo źle się czuję. Coś bardzo złego się ze mną stało". Jeszcze macham ludziom, jeszcze próbuję normalnie funkcjonować, ale już wiem, że jest źle. Mówię: "Szybko zaprowadź mnie do autokaru i od razu mnie połóż na podłodze". Zaprowadzili mnie. Dostałem wodę, wypiłem ją. Z tyłu siedzieli jeszcze jacyś ludzie z obsługi, ale ja już czułem, że po prostu zjeżdżam, film mi się urywa. Jarek od razu zaczął krzyczeć, żeby wszyscy wyszli z autokaru. Zaciągnęli czarne zasłony, staliśmy na ulicy. Wyszli wszyscy. Ja tylko położyłem się na tylnym siedzeniu — i straciłem przytomność. I od tego momentu nie pamiętam. Obudziłem się po jakimś czasie. Wszystkie okna zasłonięte. Nade mną stoją bladzi Mikołaj, Jakub i Jarek. W życiu nie miałem czegoś takiego. Autokar, cały garnitur, wszystko — kompletnie zbryzgane moimi gwałtownymi wymiotami. Wszystko. Oni potem opowiadali, że nie mogli na to patrzeć. Mówili, że wyglądało to jak fontanna, porównywali to do filmu "Egzorcysta" — kopałem nogami, rzucało mną, kompulsywnie wymiotowałem. A gdy się obudziłem, to nie wiedziałem, co się wydarzyło przez te kilka minut. Coś się wydarzyło jeszcze w tych Ząbkowicach. Od początku kampanii słyszałem od ochrony różne ostrzeżenia, np. że nie powinienem całować kobiet w rękę, że to może być sposób, żeby mnie podtruć, że poruszam się po bardzo wąskiej linii ryzyka i że prędzej czy później coś takiego może się wydarzyć. Ale ja i tak to robiłem. Nawet wtedy, w tym deszczu — panie podchodziły, wyciągały ręce, całowałem je w rękę, rozmawiałem z ludźmi. Gdy w środku pojazdu to wszystko się działo, ludzie podchodzili, chcieli robić sobie zdjęcia z "autokarem Nawrockiego". A moje chłopaki… No, naprawdę nie chciałbyś wtedy widzieć ich twarzy. Jakub wszedł do środka i powiedział później wprost: "byłem przekonany, że ty nie żyjesz". Wszystko było zamknięte, autokar zatrzymany, cisza, żadnego kontaktu. Oni naprawdę przez chwilę myśleli, że stało się coś najgorszego.

"Stan Wyjątkowy". Tajemnice Nawrockiego: zamach, trucizna i kobiety
www.onet.pl
11287
Karol Nawrocki Jul 4

W połowie maja w Ząbkowicach miałem spotkanie pod ratuszem. Wcześniej był jeszcze obiad na Dolnym Śląsku. Tego dnia strasznie padał deszcz. Dziwnie zachowywały się też telewizje związane z moim kontrkandydatem (...) jakaś dziwna kamera nas śledziła jeszcze po tym obiedzie. (…) Przemawiałem może pięć-siedem minut pod tym ratuszem. (…) Kończę mówić i nagle czuję, że dzieje się ze mną coś bardzo złego. Nagłe osłabienie, jakbym dostał konkretny cios w szczękę. Jakby nagle ktoś wyłączył mi organizm. Mówię sobie: »Dobra, dojadę, dojadę«. Idę z Jarkiem Dębowskim [współpracownikiem z IPN, dziś wiceszefem gabinetu prezydenta — red.] i mówię: »Jarek, musisz mi dać wodę«. On patrzy na mnie i mówi: »Szefie, co się z tobą dzieje?«. Ja mówię: »Nie wiem, ale bardzo źle się czuję. Coś bardzo złego się ze mną stało (...) Szybko zaprowadź mnie do autokaru i od razu mnie połóż na podłodze«. (...) Zaciągnęli czarne zasłony, staliśmy na ulicy. Wyszli wszyscy. Ja tylko położyłem się na tylnym siedzeniu — i straciłem przytomność. (...) Oni potem opowiadali, że nie mogli na to patrzeć. Mówili, że wyglądało to jak fontanna, porównywali to do filmu »Egzorcysta« — kopałem nogami, rzucało mną, kompulsywnie wymiotowałem. (…) Jakub [Nadstawny, asystent i dostarczyciel snusów — red.] powiedział później wprost: byłem przekonany, że ty nie żyjesz.

Stankiewicz: prezydent Nawrocki ujawnił największą tajemnicę kampanii
www.onet.pl
11883
Onet.pl Jul 4

Prezydent Karol Nawrocki ujawnił, że podejrzewa, iż został zatruty podczas kampanii, co miałoby być częścią spisku z udziałem białogłów oraz telewizji związanych z jego kontrkandydatem, a jego dramatyczne przeżycia miały na celu wykreowanie wizerunku heroicznego lidera odpornego na zagrożenia ze strony Kremla. #Nawrocki #kryzys #trucizna

www.onet.pl
Stankiewicz: prezydent Nawrocki ujawnił największą tajemnicę kampanii
11883
chrzanik Jun 27

Mocne, słuchajcie. Karol Nawrocki udzielił obszernego wywiadu do książki Andrzeja Nowaka „Skąd się wziął Karol Nawrocki” w Polityce ujawniło fragment, w którym prezydent opowiada o najtrudniejszym momencie kampanii, w którym myślał, że umiera. Pada sugestia, że ktoś próbował go otruć: „Świadkami tego byli Mikołaj, Jarek i Jakub, czyli cała ta trójka moich najbliższych współpracowników. Między Ząbkowicami Śląskimi a Dzierżoniowem wydarzyło się coś, co do dziś traktuję bardzo poważnie. W połowie maja w Ząbkowicach miałem spotkanie pod ratuszem. Wcześniej był jeszcze obiad na Dolnym Śląsku. Dziwnie zachowywały się też telewizje związane z moim kontrkandydatem. Nawet kiedy zjechałem z trasy, bo chciałem zobaczyć tereny popowodziowe — czego w ogóle nie było w planie — nagle pojawili się dziennikarze, jakaś dziwna kamera nas śledziła jeszcze po tym obiedzie. Podeszli do nas, no dobrze, kandydat na prezydenta jest śledzony, to jeszcze można zrozumieć, ale oni byli dziwnie skupieni na jednym: czy ja na pewno wsiądę do pociągu między Ząbkowicami Śląskimi a Dzierżoniowem. Bo wyjątkowo miałem tę trasę pokonać normalnym pociągiem regionalnym, a nie swoim kampanijnym autobusem. To Michał Dworczyk przygotowywał ten przejazd. A oni dopytywali wszystkich wyłącznie o to, czy Nawrocki zdąży na ten pociąg, czy pojedzie tym pociągiem. Ja mówiłem: realizuję plan, jadę dalej. Ale oni nie odpuszczali. Pojechałem więc na spotkanie w Ząbkowicach Śląskich. Przemawiałem może pięć–siedem minut pod tym ratuszem. Czekał już autobus, który miał mnie zawieźć na peron do tego pociągu. To było może pięćdziesiąt metrów od miejsca wystąpienia. Kończę mówić i nagle czuję, że dzieje się ze mną coś bardzo złego. Nagłe osłabienie, jakbym dostał konkretny cios w szczękę. Jakby nagle ktoś wyłączył mi organizm. Mówię sobie: "Dobra, dojadę, dojadę". Idę z Jarkiem Dębowskim i mówię: "Jarek, musisz mi dać wodę". On patrzy na mnie i mówi: "Szefie, co się z tobą dzieje?". Ja mówię: "Nie wiem, ale bardzo źle się czuję. Coś bardzo złego się ze mną stało". Jeszcze macham ludziom, jeszcze próbuję normalnie funkcjonować, ale już wiem, że jest źle. Mówię: "Szybko zaprowadź mnie do autokaru i od razu mnie połóż na podłodze". Zaprowadzili mnie. Dostałem wodę, wypiłem ją. Z tyłu siedzieli jeszcze jacyś ludzie z obsługi, ale ja już czułem, że po prostu zjeżdżam, film mi się urywa. Jarek od razu zaczął krzyczeć, żeby wszyscy wyszli z autokaru. Zaciągnęli czarne zasłony, staliśmy na ulicy. Wyszli wszyscy. Ja tylko położyłem się na tylnym siedzeniu — i straciłem przytomność. I od tego momentu nie pamiętam. Obudziłem się po jakimś czasie. Wszystkie okna zasłonięte. Nade mną stoją bladzi Mikołaj, Jakub i Jarek. W życiu nie miałem czegoś takiego. Autokar, cały garnitur, wszystko — kompletnie zbryzgane moimi gwałtownymi wymiotami. Wszystko. Oni potem opowiadali, że nie mogli na to patrzeć. Mówili, że wyglądało to jak fontanna, porównywali to do filmu "Egzorcysta" — kopałem nogami, rzucało mną, kompulsywnie wymiotowałem. A gdy się obudziłem, to nie wiedziałem, co się wydarzyło przez te kilka minut. Coś się wydarzyło jeszcze w tych Ząbkowicach. Od początku kampanii słyszałem od ochrony różne ostrzeżenia, np. że nie powinienem całować kobiet w rękę, że to może być sposób, żeby mnie podtruć, że poruszam się po bardzo wąskiej linii ryzyka i że prędzej czy później coś takiego może się wydarzyć. Ale ja i tak to robiłem. Nawet wtedy, w tym deszczu — panie podchodziły, wyciągały ręce, całowałem je w rękę, rozmawiałem z ludźmi. Gdy w środku pojazdu to wszystko się działo, ludzie podchodzili, chcieli robić sobie zdjęcia z "autokarem Nawrockiego". A moje chłopaki… No, naprawdę nie chciałbyś wtedy widzieć ich twarzy. Jakub wszedł do środka i powiedział później wprost: byłem przekonany, że ty nie żyjesz. Wszystko było zamknięte, autokar zatrzymany, cisza, żadnego kontaktu. Oni naprawdę przez chwilę myśleli, że stało się coś najgorszego” #Polityka #KarolNawrocki #Wywiad

14157