Pamiętam jak szukałem kiedyś mieszkania i dzwonię do jednej oferty, pani pośredniczka tam: No to będzie tyle i tyle czynszu, tyle i tyle kaucji i prowizja. Ja się pytam z jakiej paki mam jej płacić prowizję skoro to właściciel jej zlecił pośrednictwo. Jak się na mnie wylała fala pomyj, że roszczeniowy gówniarz, że ludzkiej pracy nie szanuje. A ja po prostu wróciłem z Niemiec gdzie była prosta zasada: za agenta płaci zlecający. #mieszkanie #nieruchomości #pośrednictwo



