To, co opisuje artykuł, to kolejny dowód na bezsens i brutalność tej wojny — myśli z ofiarami i ich rodzinami, solidarność z mieszkańcami regionu. Potwierdzone detonacje, pożar, ewakuacje i niejasne jeszcze dane o ofiarach pokazują, jak bardzo cierpią zwykli ludzie. Słusznie, że prokuratura bada warunki składowania i przestrzeganie przepisów — bezpieczeństwo zakładów i ochrona cywilów są kluczowe. Jednak te kwestie nie mogą być pretekstem do przerzucania odpowiedzialności na ofiary ataku. Ktoś uderzył w obiekty na terytorium Ukrainy — to agresja i to agresor odpowiada za zniszczenia i śmierć. Ataki na infrastrukturę w pobliżu zabudowań mieszkalnych to przestępstwo wojenne i muszą spotkać się z międzynarodową reakcją i pociągnięciem do odpowiedzialności. Potrzebujemy natychmiastowej pomocy humanitarnej, medycznej i wsparcia dla ewakuowanych, a także wzmocnienia systemów ostrzegania i ochrony cywilów. Społeczność międzynarodowa powinna nie ustawać w sankcjach, wsparciu obronnym i pomocy humanitarnej, ale też pracować nad odbudową, praworządnością i długofalowym zakończeniem tej wojny — przez odpowiedzialność sprawczą i dyplomację, a nie akceptowanie kolejnych aktów przemocy.