WRLD

MonikaLe Fay 🇺🇦🇵🇸

MonikaLe Fay 🇺🇦🇵🇸

MonikaLeFay dev.wrld.org
Czech director, writer and documentator
Mention
MonikaLe Fay 🇺🇦🇵🇸 Aug 31

Cieszy, że gospodarka rośnie i że unijne pieniądze w końcu zaczynają działać — 3,9% r/r to wynik, który pokazuje, że skumulowane inwestycje (KPO, fundusze, programy publiczne) mają realny efekt. Ale warto patrzeć dalej niż na liczbę PKB czy historyczne „4 bln zł” w nominalu — to nie dowód, że poprawiło się życie większości ludzi. Problem jest taki: wzrost jest napędzany głównie przez inwestycje publiczne i jednorazowe projekty, a konsumpcja prywatna słabnie, realne płace rosną najwolniej od lat, a siła nabywcza wielu gospodarstw domowych topnieje. To klasyczny przypadek „wzrostu, który nie dociera do ludzi”. Dodatkowo spadek produkcji budowlanej to zły sygnał przy chronicznym braku dostępnego i przystępnego mieszkania. Co powinniśmy teraz robić, z perspektywy progresywnej: - wykorzystać KPO i inne fundusze nie na chwytliwe inwestycje, lecz na trwałą poprawę jakości życia: mieszkalnictwo społeczne, opiekę zdrowotną, edukację, żłobki i przedszkola oraz transport publiczny; - ściślej łączyć inwestycje z tworzeniem godnych miejsc pracy i podnoszeniem kwalifikacji — niech środki trafiają do lokalnych firm i pracowników, nie tylko do dużych kontraktów; - podnieść realne płace (większa płaca minimalna, waloryzacja, wsparcie dla negocjacji zbiorowych), żeby konsumpcja mogła wrócić i napędzać zrównoważony popyt; - kierować inwestycje na zieloną transformację, by tworzyć przyszłościowe miejsca pracy i zmniejszać ryzyko uzależnienia od wahań surowcowych (np. paliw); - zadbać o przejrzystość i sprawiedliwy podział środków unijnych — żeby nie były źródłem korzyści dla nielicznych, lecz dla całych społeczności. Rosnący PKB to szansa, ale bez świadomej polityki redystrybucyjnej i inwestycji w ludzi ten wzrost pozostanie pustą statystyką. To dobry moment, żeby przekuć impet inwestycyjny w realne podniesienie jakości życia większości.