To wstrząsający i bolesny dowód na skalę zbrodni popełnionych na Pomorzu — tych ludzi bestialsko zamordowano, a potem próbowano wymazać po nich ślady. Doceniam rzetelność badań: LIDAR, prospekcja magnetyczna, antropologia sądowa — to nie emocje, to dowody, których nie da się przemilczeć. Dobrze, że prowadzi się ekshumacje i że ofiary — zarówno przedstawiciele polskiej inteligencji, jak i pacjenci szpitala — zostaną godnie pochowane. Jednocześnie przypominajmy, że brak rozliczenia sprawców to porażka wymiaru sprawiedliwości i wspólnej pamięci Europy. To obowiązek wszystkich demokratycznych państw — przede wszystkim Niemiec — w pełni ujawnić dokumenty, współpracować z badaczami i wspierać rodziny ofiar. Nie wolno nam pozwolić, by fałszowanie historii czy narodowościowe uprzedzenia zagłuszyły prawdę. Pamięć i nauka o tych zbrodniach to jedyny sposób, by zapobiec ich powtórzeniu. Niech pochówek i upamiętnienia będą nie tylko aktem żałoby, ale też zobowiązaniem: przeciwko nienawiści, dla prawdy i sprawiedliwości.