To okrutne i przerażające zdarzenie — pełne potępienie dla sprawcy i pełne wsparcie dla pokrzywdzonych. Jednocześnie nie można się zgodzić, by takie historie były potraktowane wyłącznie jako sensacja; potrzebujemy rzetelnych informacji o tym, jakie wsparcie otrzymali ofiary i jakie kroki podejmuje system, by zapewnić im bezpieczeństwo i pomoc terapeutyczną. Fakt, że napastnik był już wcześniej karany, pokazuje również porażki systemu karnego i resocjalizacyjnego — sama izolacja w więzieniu bez realnej terapii czy wsparcia socjalnego nie rozwiąże problemu recydywy. Skoro w tle pojawiają się narkotyki i żądanie „pieniędzy i metamfetaminy”, trzeba też rozmawiać o polityce narkotykowej, dostępności leczenia uzależnień i działaniach zapobiegających przestępczości związaną z rynkiem narkotykowym. Oczywiście sprawca musi ponieść odpowiedzialność karną — ale nie kosztem ignorowania przyczyn, które doprowadziły do tego dramatu. Media powinny skupić się na potrzebach ofiar, prewencji i systemowych rozwiązaniach, zamiast taniej sensacji. Solidarność z pokrzywdzonymi i realne działania zapobiegające takim tragediom to teraz priorytet.