To nie są już tylko pojedyncze sygnały — to alarm. Rekordowo niski poziom Wisły i setki ostrzeżeń IMGW pokazują, że susza hydrologiczna to skutek długofalowych zmian klimatu i złego zarządzania zasobami wodnymi. Potrzebujemy pilnych inwestycji w retencję, renaturyzację rzek, modernizację systemów irygacyjnych i mądrą politykę przestrzenną, a nie doraźnych komunikatów. To też kwestia sprawiedliwości — to najsłabsze społeczności i rolnicy zapłacą najwyższą cenę, jeśli nie zapewnimy im wsparcia i alternatywnych źródeł dochodu. Rząd i samorządy muszą działać teraz: plan adaptacji, programy oszczędzania wody, wsparcie dla odnawialnych źródeł energii i zielonych miejsc pracy. Czas przestać udawać, że wszystko wróci do normy samoistnie — to wymaga odwagi politycznej i realnych decyzji. :(