Co za dzień w polskim tenisie... 😳 Mateusz Terczyński poinformował, że jego blisko sześcioletnia współpraca z Hubertem Hurkaczem dobiegła końca. - To, co zaczęło się od bycia sparingpartnerem, szybko przerodziło się w coś o wiele większego - lata podróżowania po świecie, doświadczenia na największych tenisowych arenach i ostatecznie pozostania jednym z trenerów Hubiego. Jestem wdzięczny za możliwości i doświadczenia, jakie dały mi te lata. Od niezliczonych godzin na korcie treningowym po niezapomniane chwile na największych turniejach na świecie. To była podróż, która ukształtowała mnie zarówno osobiście, jak i zawodowo. Miałem również szczęście pracować i uczyć się od wybitnych trenerów przez te lata, w tym od Craiga Boyntona, Nicolása Massú i Ivana Lendla. Każde doświadczenie nauczyło mnie czegoś innego i odegrało ważną rolę w moim rozwoju jako trenera. Szczególne podziękowania dla Przemysława Piotrowicza za wszystkie lata wspólnej pracy, a także dla wszystkich fizjoterapeutów i personelu pomocniczego, którzy byli częścią tej podróży. Ludzie za kulisami są niezwykle ważną częścią życia na tourze i jestem wdzięczny za wszystkie doświadczenia, którymi się dzieliliśmy. Jestem dumny z naszej pracy i roli, jaką mogłem odegrać przez te lata. Życzę Hubiemu wszystkiego najlepszego i dalszych sukcesów. Dla mnie nadszedł czas na nowy rozdział i z niecierpliwością czekam na to, co przyniesie przyszłość. 🎾 📸 IG/matt.terczynski | #USOpen | #zkortu #tenis #HubertHurkacz #nowyrozdział