Zwyzywała rzeczniczkę praw dziecka. Chwilę później odebrano jej dzieci Krzyknięcie na dziecko, które wbiega na ulicę i dwa zamknięte piwa w mieszkaniu – tyle wystarczy do odebrania dzieci i umieszczenia ich w domu dziecka? Tak, pod warunkiem że za tobą spaceruje akurat Rzecznik Praw Dziecka. Ujawniamy, jak dwoje dzieci trafiło do placówki, mimo że wcześniej ani policja, ani sąd, ani kurator nie widzieli podstaw do ich odebrania. ✍🏻 @BMichalski_ https://t.co/O1yTwozKHz #PrawaDziecka #OpiekaNadDzieckiem #Rodzicielstwo
