WRLD

Search

#Bullsport
Z buta dookoła Świata 3w

Ostatnio jak pisałem to siedziałem w Bullsporcie i się suszyłem, bo zanim tam dotarłem to zdążył mnie złapać konkretny deszcz. Ten BullSport się znajduje 53 km za Solitaire Dopiero po 17-stej przestało padać to ruszyłem dalej gdyż tamtego dnia przeszedłem tylko 12 km (do wspomnianego BullSportu) zrobiłem jeszcze z pięć może sześć i rozbiłem się przy drodze. Tamtego dnia oczywiście nie było mowy by spać pod jezdnią, bo prawie wszystko poza drogą było zalane... a woda ciągle spływała i przelewała się na drugą stronę drogi... hmmm tamtego dnia padało dobre 6 godzin Więc miejsce na nocleg trzeba było wybrać bardzo starannie by przypadkiem w nocy nie stać się ofiarą żywiołu pt: woda, która jest nieobliczalna... bo jak napisałem wyżej wodą ciągle napływała, a za sobą miałem góry. Suche koryta rzek okresowych zapewne dały jej ujście, ale nigdy nie wiadomo. W każdym bądź razie noc przespana bez problemów Dziesięć km za Bullsportem była farma na którą trafiłem następnego dnia przechodzac parę km. W zasadzie miałem iść dalej, ale zauważyłem napis "shop" liczyłem ze zrobię małe zaopatrzenie... bo z tego Solitaire ruszyłem trochę tak na pałę i nieprzygotowany, a nadal miałem do pokonania do Maltahöhe 100 km wg Google maps... UWAGA: wg tablicy drogowej... 109 km! Taki trochę dziwny rozrzut. Ktoś sie chyba sporo pomylił 🤔 Farma na którą trafiłem nazywa się Witputz i jest prowadzona przez Elsabé i Arol'a. Liczyłem że będzie tam sklep ale okazało się ze Elsabé sprzedaje tam napoje... piwo, cola itd no nic pomyślałem... w sumie ledwo wystartowalem ale jedno piwko przed południem nie zaszkodzi 😁 Z gospodarzami od razu znalazłem wspólny język... że zapytali czy nie chcę do nich dołączyć, że będą robić grilla. Oczywiście chętnie przystałem na tę propozycję, a jak powiedzieli że jeżeli chcę to mogę u nich spać to było jasne, że tamtego dnia nie pójdę dalej Szybko dowiedziałem się, że są jak to powiedzieli Basters... you know nation! Basterzy to była jedna z grup białych osadników w południowej Afryce Fajnie się z nimi tam siedziało, a przy okazji mogłem zobaczyć jak sobie taka grupa żyje, jak sobie radzą. Uprawiają na własny użytek ziemniaki, marchew, kapustę... prowadzą sobie ten bar i mają jeszcze 400 hektarów w innym miejscu Poczęstowano mnie obiadem... ziemniaki, sałatka, wurst, koza. Czas szybko zleciał a ja mogłem się wyspać na grubym materacu. Zanim poszedłem spać obiecałem sobie, że następnego dnia wyjdę o ósmej i ostro pocisnę do przodu i tak też zrobiłem Wczoraj czyli w poniedziałek przeszedłem 52 km, a dzisiaj 48 km. Wczoraj szło się wyśmienicie. Śmiałem się z siebie, że doznałem w drodze jakiegoś katarzis 😁 normalnie czułem jak bym był na jakimś haju... zero potrzeb, niesamowite wyciszenie, cisza i spokój. To pewnie ta droga. Przejechało tylko 28 pojazdów za cały dzień... liczylem. Zero bodźców! Dzisiaj juz nie bylo tak fajnie, bo szedłem na lekkim głodzie. Zjadłem wczoraj wieczorem, ale ryz mi sie juz skończył, usb-c tez irytowalo bo przestało ladowac tel... farta ze zatrzymała sie rodzinka Szwajcarów i Thierry sprezentował mi swój 💪 ale dzisiaj ostatnie 10 km drogi do Maltahöhe po żwirze i kamieniach to niekonczaca się droga 🤣 no ale doczłapałem cały i zdrowy #wędrówki #przygoda #Namibia

14095
Z buta dookoła Świata 3w

Wiadomo lipa z netem, ale dotarłem do Bullsport to taka guest farma. Czekam do ~16-tej ma wtedy przestać padać... od dwóch godzin leje niemiłosiernie! Złapal mie ten deszcz parę km przed Bullsportem Ładnie tu... przede wszystkim sucho, ale ceny z kosmosu to za cztery godziny będę ruszał dalej. Nawet za WiFi muszę zapłacić mimo ze wziąłem browar, więc jestem klientem... pojebani 😁 ładuję powerbank chociaż i suszę się W następnym poście jak wam wkleję zdjęcia gór to nie uwierzycie 😎 #Bullsport #deszcz #góry

12860