WRLD

Search

#Czechosłowacja
Michał Fiszer 2w

Wyjaśnijmy cztery rosyjskie przekazy hulające w Polsce Część 1 - wszystkie omówię oddzielnie Wymieniam je nie po kolei, bo trzy z nich jechały równolegle, a czwarty dołączył później. Czy mają jakąś hierarchię? Zapewne mają. 1. POLSKA NIE JEST SUWERENNA Ten przekaz, wspierany licznymi narracjami, ma nas zniechęcić do obrony naszego państwa takiego, jakie jest. Pojawiają się kompletnie absurdalne porównania do reżimów totalitarnych, w którym są ciężkie obozy pracy podległe pod Gławnoje Uprawlienie Łagieriami (GUŁAG), w którym działa kompletnie bezkarna policja zabijająca przypadkowych ludzi na ulicy "bo tak", w których wszystkie co do jednego media są państwowe czyli np. że "Republika" żarliwie wspiera Donalda Tuska (a za poprzedniej władzy TVN żarliwie wspierał Jarosława Kaczyńskiego), w której bez dania łapówy nie załatwisz ani zarejestrowania samochodu, ani odnowienia dowodu osobistego, w którym każdemu w dowolnej chwili można odebrać jego własność bez podania przyczyny, kiedy każda najmniejsza demonstracja uliczna jest natychmiast rozbijana, a uczestnicy dostają ciężki oklep po ryjach na miejscu, z kontynuacją na komendach. Bo właśnie tak żyje się w PRAWDZIWYCH reżimów. Ten przekaz jest wspierany też innymi narracjami: wojsko jest do niczego, ma rozpadający się niesprawny sprzęt, żołnierze nic nie robią tylko chlają i ćpają, w ogóle się nie szkolą, nic nie potrafią, awansuje się ludzi nic nie potrafiących, itd. Jednym słowem armia w ruinie albo wojsko z tektury. To samo pisze się o innych instytucjach państwa, i choć oczywiście wiadomo, że nic nie działa idealnie, nie zawsze nawet działa dobrze, ale nasze polskie instytucje funkcjonują przyzwoicie. NIE NAJGORZEJ. Jak chcecie zobaczyć jak wygląda biurokracja, to przeczytajcie "Proces" Franza Kafki. Zaraz wyskoczy tu cała grupa (nie nazwę ich, ale mają swoją nazwę w żargonie ludzi zajmujących się bezpieczeństwem, nie jest miła), którzy rozwiną narracje, że w Polsce to wszystko gówno, oprócz moczu. No nie wszyscy są najostrzejszymi kredkami w piórniku, nie oszukujmy się. Czemu to ma służyć? Ma służyć wyrobieniu przekonania, że nie ma czego bronić. Że wszystko inne będzie lepsze niż POLSKA jaką mamy. Że POLSKI nie warto bronić. Czasem przykłady są subtelne, na przykład to, że Polska i Czechosłowacja zakończyły II wojnę światową w tym samym miejscu, choć Czechosłowacja nie walczyła (w takim razie z kim walczyliśmy w Tobruku ramię w ramię, bo nie pamiętam?), skąd się wzięła dziura w numeracji polskich dywizjonów w UK, od 309 do 315 jest dziura, co to były za dywizjony 310, 311, 312 i 313 (314 nigdy nie sformowano)? Gdyby nie polski opór losy II wojny światowej potoczyłyby się inaczej. Dziś wszyscy mówilibyśmy po niemiecku. Mimo wszystko ZSRR musiał się liczyć ze stanowiskiem Churchilla i Roosvelta (mieli bombę atomową) i choć lawirował tak, by sobie Blok Wschodni podporządkować, to jednak nie zostaliśmy wchłonięci przez ZSRR (jak Litwa, Łotwa i Estonia, w latach 1918-1940 - niepodległe państwa). Dzięki naszym bohaterom i ich poświęceniu możemy się cieszyć tym, co mamy, a mamy wbrew pozorom niemało. Dlatego macie wierzyć, że Polska to tak beznadziejny kraj, że walczyć nie ma o co, instytucje państwa nie działają, więc nie ma co z nimi współpracować i je wspierać, wojsko jest z tektury więc jak dostaniecie kartę mobilizacyjną to olać to, nikt nie chce ginąć za dyktę. Pytacie mnie ile czołgów, żołnierzy i samolotów potrzebujemy do obrony. A k... w ch... Ale nie o to chodzi. Właściwe pytanie brzmi: czy do tych czołgów i samolotów w ogóle ktoś wsiądzie, bo będzie panować powszechne przekonanie, że państwa z kartonu nie ma co bronić. Dla ilustracji komentarz z "X". Świadomy bądź nie, wielu padło już ofiarą tego przekazu, ale niekiedy są to konta z rosyjskich farm trolli. Trudno ocenić, ale leci to mniej więcej tak jak niżej. Moi drodzy, jeśli Wam się podoba, i jeśli mam swój czas poświęcać, jeśli chcecie coś poczytać, to poproszę o kawkę, to tylko 10 czy 20 zł. Pozdrawiam wszystkim i dziękuję mocno tym, co kawki kupują. https://t.co/pPHnCSlfpS #Polska #Bezpieczeństwo #NarracjeRosyjskie

11718
Kasjopea 3w

Pan Prezydent @PresidentRuvi podczas sympozjum European Jewish Association w Krakowie : „Z całym szacunkiem, ale zostaliśmy tutaj zarżnięci (wyrżnięci) także przez Polaków. To są fakty, których nie będziemy ignorować z powodów politycznych”. Szanowny Panie Prezydencie @PresidentRuvi, ja nie zajmuję się polityką, jestem Strażniczką Pamięci Narodowej, historii Polaków i Żydów. Od lat specjalizuję się w propagowaniu pamiętników i wspomnień Ofiar Holokaustu. I z przykrością muszę stwierdzić, że ktoś Pana celowo albo nieświadomie : wprowadził w błąd. Perspektywa była diametralnie inna ! ⬇️ Śp. Zygmunt Warszawer : „Ja Zygmunt Warszawer wyskoczyłem z pociągu jadącego do Treblinki na spalenie. Zaszedłem do gospodarzy Pielaczki, przetrzymał mnie 4 dni i potem chodziłem od wioski do wioski : Kornacice, Gończyce, Leokadia, Sośninki, Łaskarzew, Izdebko i wsie : Zygmunty, Romanów. Ci wszyscy ludzie mi POMOGLI. Nikogo nie podałem do nagrody, bo Ameryka by zbankrutowała. Co dzień byłem na innej ŁASCE”. Śp. Róża Reibscheid-Feliks (Stenko) : „Jedni Polacy pomagali nam rok – inni dwa miesiące, niektórzy parę dni tylko, ale drżę na wspomnienie, co by było, gdyby nie pomogli nam na te parę dni. Nawet ten, który udzielił by schronienia na jedną noc, niech będzie błogosławiony". Emanuel Ringelblum : „Jest pełno takich kryjówek po polskiej stronie. W nich ukryta jest nieśmiertelna przyjaźń i wdzięczność tych, którzy zostali uratowani z paszczy niemieckiego potwora. Ludzie, którzy to robią, powinni być odznaczeni Orderem Humanitaryzmu. Ich imiona na zawsze pozostaną dla nas cenne. Są bohaterami, którzy walczyli z największym wrogiem ludzkości...W Warszawie i w całym kraju są tysiące takich idealistów, zarówno wśród ludzi wykształconych, jak i robotników, którzy z największym oddaniem pomagają Żydom, ryzykując własnym życiem. Każdy Żyd wyrwany ze szponów krwiożerczego niemieckiego potwora musiał mieć chrześcijańskiego idealistę, który czuwał nad nim dzień po dniu jak Anioł Stróż...Ta polska galeria Bohaterów mogłaby dostarczyć tematów do wspaniałych powieści o tych najszlachetniejszych idealistach, którzy nie bali się gróźb wroga na jego czerwonych plakatach". A jeżeli chodzi o "wyrżnięcie" Panie Prezydencie @PresidentRuvi...to z całym szacunkiem, muszę stwierdzić, że : Tak ! Największą grupą narodowościową która została wyrżnięta za miłosierdzie wobec Żydów...byli Polacy ⬇️ Liczba osób zamordowanych w Europie podczas okupacji niemieckiej w egzekucjach lub obozach koncentracyjnych za pomoc Żydom : Holandia - 48 Czechosłowacja -15 Grecja - 12 Włochy - 10 Niemcy - 7 Francja - 6 Litwa - 5 Austria - 3 Łotwa - 2 Belgia - 1 Białoruś - 1 Chorwacja - 1 Dania - 1 Węgry - 1 Polska od 2 300 do 5 000. Na fotografii Żydówki, które ocalił Śp. Józef Ulma. Na zdjęciu widać krople krwi tych, których Niemcy zabili na strychu domu Ulmów. Krew przeciekała przez strop i kapała m. in. na porozrzucane fotografie. I tak Kochani wygląda merytoryczna polemika z naszymi adwersarzami. Tylko PRAWDA i zawsze PRAWDA ✌️. Jeżeli komuś się podoba moja Praca u Podstaw, to gorąco zachęcam do czynnego włączenia się w rytm naszych szkolnych zajęć ⬇️ - klikamy RT - dodajemy lekcje do Zakładek - piszemy komentarze I wspieramy naszą panią od historii, żeby nie straciła wiary w sens tego co robi https://t.co/uYX0ELCMFj #pamięć #Holokaust #Polska

18550
Piegziu Sep 4

Pojawiło się trochę odpowiedzi sugerujących, że krytyka JB bierze się z osobistej niechęci, bo nie ma żadnych merytorycznych argumentów przeciwko jego słowom. Obiecałem sobie nie tykać tematu fantazji JB, ale debata w K0 doskonale pokazuje właśnie jego ignorację historyczną. Pytania i komentarze, które wypowiada, są albo typowym historycznym prezentyzmem albo już dawno zostały wyjaśnione lub obalone naukowo. Przy czym nawet nie trzeba specjalnie siedzieć w nauce, aby znać kilka najważniejszych i powszechnie uznanych książek na krzyż. -> JB zarzuca Hitlerowi, że jego polityka rasowa doprowadziła do klęski w Rosji, a stare "kajzerowskie" elity miały rację. Wszystko to pięknie wygląda na papierze jako suchy argument, ale właśnie bez jego polityki w latach 1935–1941 Niemcy nigdy nie zaszłyby tak daleko. Bynajmniej nie chodzi jedynie o mobilizację państwa totalitarnego, ale o kompletne przełamanie dotychczasowych szlaków dyplomatycznych i porządku międzynarodowego. Właśnie ta bezwzględna elastyczność i gotowość do stawiania wszystkiego na jedną kartę odróżniały go od konserwatywnych dyplomatów. Podczas gdy elity kajzerowskie dbały o pozory prawa międzynarodowego, Hitler traktował traktaty wyłącznie jako instrumenty taktyczne. Łamiąc ustalenia z Wersalu, bezczelnie testował bierność Zachodu, co przyniosło mu bezkrwawy Anschluss i triumf w Monachium. Pakt RM był majstersztykiem cynicznego pragmatyzmu, bo oddalił widmo wojny na dwa fronty i dał czas na zmiażdżenie Francji. Hitler jak hazardzista: dopóki rywale grali według starych reguł dyplomacji, jego paranoiczna konsekwencja i absolutny brak hamulców moralnych zapewniały Niemcom pasmo nieprawdopodobnych zwycięstw. Model wojny totalnej, który przyjął, w tym łamanie wszelkich norm w relacjach, był immanentną cechą niemieckiego państwa w tamtym czasie, które nie szło po "jakieś ziemie na wschodzie", ale po kompletną dominację i budowanie nowego świata. Niemcy do czerwca 1941 miały jasne doświadczenie: nasza strategia działa, dopóki trzymamy wszystkich ostro za twarz na wschodzie, dając wentyl bezpieczeństwa w okupowanych krajach zachodu. Tak więc kajzerowscy wojskowi mogli proponować złagodzenie polityki rasowej na wschodzie, ale była ona też jednym z głównych motorów napędowych niemieckiej gospodarki. Bezprecedensowy rabunek dawał Niemcom znacznie mocniejszy zastrzyk niż liczenie na państwa satelickie (które i tak musieliby mocno utrzymywać) w odległej perspektywie. Wojna na wschodzie i tak miała trwać max. rok, więc kto w takich warunkach chciałby dzielić się łupami z narodami uważanymi za podludzi? -> JB oskarża Becka, że nie grał na czas z Gdańskiem To już jest oczywista nieprawda, którą dawno temu obalił prof. Kornat w swojej rewelacyjnej monografii. Polska dyplomacja lawirowała tak długo, jak się dało, ale Niemcy nie chcieli być zwodzeni. Na przełomie 1938/1939 doszło do przesilenia, a Berlin zażądał od Warszawy jasnej deklaracji w sprawie dołączenia do paktu antykominterowskiego. Nie było już wówczas żadnego luzu na przeciąganie. Sygnały płynące od Hitlera były jasne: albo jesteście z nami, albo przeciwko nam. Na popacie ustaleń prof. Kornata mogę powiedzieć, że moje badania nad polityką zagraniczną Japonii w 1939 roku dokładnie pokazują tragizm Polski. Tokio bardzo chciało pogodzić Berlin i Warszawę, wciągając tę drugą do paktu antykomiternowskiego. Ostatecznie okazało się, że Hitler nie miał za grosz elastyczności. Nie chciał polubownie załatwić sprawy Gdańska, nie chciał słyszeć o żadnej samodzielności politycznej ani wojskowej Polski. Wszystko miało być ściśle podporządkowane Niemcom i ich celom strategicznym. Z tego też powodu Japończycy ostatecznie odpuścili mediację w maju 1939 roku, widząc, że niczego nie ugrają, bo Hitler dąży tak czy inaczej do wojny z Zachodem, na którą Polska nigdy się nie zgodzi. -> Krytyka polegania Becka na Brytyjczykach jako wyraz braku zmysłu politycznego Tutaj nawet nie wiem, jak mam to komentować. A na kim mieliśmy polegać? Na Niemach? Na Związku Radzieckim? W ówczesnej układance politycznej świat dzielił się wyraźnie na dwa obozy: jeden pragnący utrzymać porządek wersalski, a drugi dążący do jego obalenia. Chyba nie muszę udowadniać Panu geopolitykowi, że jakakolwiek zmiana korzystna dla Niemiec w tamtym czasie była niekorzystna dla Polski. Będąc efektywnie między dwoma najgroźniejszymi systemami totalitarnymi, które nawet nie chciały nas podporządkować w starym stylu, ale po prostu zniszczyć i przeżuć, trwanie przy historycznym sojuszu z Francją, wspartą przez drugie mocarstwo świata, czyli UK, było najlepszym, co mogło spotkać Polskę w tamtym czasie. A gdy do tego dodamy fakt, że za UK mocno stały Stany Zjednoczone (a jednocześnie mocno przeciwko Niemcom), sprawa niepodległości Polski zyskiwała zupełnie inny wymiar. -> Krytyka elit II RP, że "uciekły na zachód" i "powinny zginąć na miejscu" To już zupełna romantyczna odklejka. Skoro JB jest taki "honorowy", to dlaczego nie popełni "medialnego seppuku" w związku z przypisaniem sobie cudzych ustaleń naukowych w swoim doktoracie, a następnie cwaniackim rozgrywaniem sprawy przez kruczki administracyjnoprawne? Czemu, skoro uznaję lud za naczelnego suwerena, nie zgodzi się na to, aby lud ocenił materiały, które przygotowałem do postępowania w sprawie odebrania doktoratu? Ale odnośnie historii, rozumiem, że JB uciekają takie szczegóły jak to, że odnotowaliśmy następujące przypadki "braku honoru" w następujących krajach napadniętych przez Niemcy: Norwegia – król Haakon VII wraz z rządem Johana Nygaardsvolda ewakuowali się w czerwcu 1940 r. do Londynu po zaciętych walkach w kraju. Stamtąd zarządzali potężną norweską flotą handlową, która miała kluczowe znaczenie dla alianckich dostaw. Holandia – królowa Wilhelmina oraz gabinet premiera Dirka Jana de Geera uciekli do Londynu w maju 1940 r. natychmiast po ataku Niemiec. Z uchodźstwa zarządzali bogatymi zasobami kolonialnymi, w tym Holenderskimi Indi­ami Wschodnimi. Belgia – premier Hubert Pierlot i jego rząd przenieśli się najpierw do Francji, a po jej upadku do Londynu. Co ciekawe, król Belgów Leopold III postanowił zostać w kraju pod okupacją, co wywołało głęboki kryzys polityczny. Rząd w Londynie kontrolował https://t.co/tO9bdtkIWh. Kongo Belgijskie i tamtejsze strategiczne surowce. Luksemburg – wielka księżna Szarlotta i rząd Pierre'a Duponga ewakuowali się w maju 1940 r. przez Francję i Portugalię do Londynu. Francja (Komitet Wolnej Francji) – po kapitualcji rządu Vichy, generał Charles de Gaulle odleciał do Londynu, gdzie stworzył ruch France Libre (Wolna Francja). Choć nie był to z początku formalny rząd uznawany przez wszystkich, z czasem przekształcił się w Tymczasowy Rząd Republiki F Czechosłowacja – Edvard Beneš utworzył Czechosłowacki Komitet Narodowy w Paryżu, a po upadku Francji przeniósł się do Londynu, gdzie brytyjski rząd oficjalnie uznał jego gabinet za legalną reprezentację Czechosłowacji. Grecja – po ataku Niemiec w kwietniu 1941 r. król Jerzy II i rząd Emmanouila Tsouderosa ewakuowali się najpierw na Kretę, a potem do Kairu i częściowo do Londynu. Jugosławia – po błyskawicznej inwazji Osi w kwietniu 1941 r. młody król Piotr II wraz z rządem Dušana Simovicia uciekli przez Grecję i Kair do Londynu. Na koniec mojego wywodu muszę zgodzić się z JB w jednej zasadniczej kwestii. III RP nie przeprowadziła pełnej transformacji w kierunku cywilizowanego państwa prawa i społeczeństwa obywatelskiego. Doskonałym tego przykładem jest właśnie kariera "ekspercka" JB. Człowieka, który nałogowo kłamie, zmyśla jak najęty i nie umie przekazać prostej myśli bez używania dekoracyjnej nowomowy. Jego aktywność to esencja bylejakości III RP. Czyli nieważne co mówi i z czego to bierze, ale ważne jakie robi wrażenie, jak wygląda, kogo zna i gdzie się wkręci. Nawet jego doktorat z wolnej stopy, gdzie w polskich realiach zasadniczo kupowało się stopień naukowy za ok. 30-50k PLN to jedna wielka kompromitacja, której nie zamiecie pod dywan, niezależnie od tego jakie będzie stosował kruczki prawne. Jeśli Pan Redaktor @BogRymanowski lubi ciekawe tematy i zależy mu na prawdzie, bardzo chętnie przekażę komplet materiałów dowodowych w sprawie postępowania o odebranie stopnia doktora. Niech sobie wszyscy w Polsce popatrzą, jaki to "doktorat" powstał spod klawiatury naszego ancymona. #historia #debatapubliczna #polityka

12040
Piegziu Aug 18

Pozwolę sobie zatem zrobić krytyczną analizę porównawczą Dolnego Śląska (2026) vs Niederschlesien (1937). 1. Rola stolicy. Wrocław: oficjalnie 675k mieszkaców, nieoficjalnie nawet 850k, aglomeracja 1-1,1 mln ludzi. Trzecie/czwarte miasto Polski, również gospodarczo i politycznie. Miasto, które przyciąga ludność z całego kraju (pomimo niżu demograficznego) i mocno nadaje trendy kulturowe w kraju. Breslau: 625k mieszkańców, aglomeracja 750k. Ósme miasto Niemiec pod kątem ludności i gospodarczo. Miasto, które jedynie przyciąga ludzi z Dolnego Śląska i rośnie tylko dzięki dużemu przyrostowi naturalnemu. Z punktu widzenia Berlina, Hamburga, Monachium, a nawet Drezna, jest to prowincja. 2. Cały region gospodarczo Dolny Śląsk: 2,9 mln ludności pomimo całkowitej wymiany ludności i kryzysu demograficznego. Województwo produkuje 8,5% całkowitego PKB Polski i ma 107% średniej na mieszkańca Polski. Trzeci region przemysłowy Polski. Niederschlesien: 3,15 mln ludności przy 25% większej powierzchni i stabilnym regionie od 1815 roku. Prowincja produkowała ok. 5,5% PKB Niemiec, osiągając ok. 90–95% średniej krajowej per capita. Szósty region przemysłowy Rzeszy. 3. Odbiór społeczny i ogólny wizerunek Wrocław: W mediach i świadomości społecznej postrzegany jako region rywalizujący ze standardami zachodnimi, mekka innowacji, startupów oraz jeden z najbardziej atrakcyjnych ośrodków akademickich. Symbol sukcesu. W ogólnokrajowych rankingach regularnie uznawany za jedno z najlepszych miast do życia w Polsce („Miasto Spotkań”). Dolny Śląsk: Postrzegany jako jeden z najbardziej dynamicznych i nowoczesnych regionów kraju. W prasie opisywany jako gospodarczy prymus, który z sukcesem przyciąga zagranicznych gigantów technologicznych (hub baterii, R&D, motoryzacja) oraz oferuje najwyższej klasy zaplecze turystyczne (Karkonosze, zamki, uzdrowiska). Breslau: Przez prasę ogólnoniemiecką traktowany z ironą jako „strażnica wschodniej rubieży” (Kulturträger) i relikt dawnej chwały. Z perspektywy Berlina czy Hamburgu oznaczony jako region Ostfluchtu. Często określany mianem „prowincjonalnego giganta”, w którym mimo wielkości dominuje konserwatywny, śląski prowincjonalizm, a nie wielkomiejski blichtr. Niederschlesien: W niemieckiej opinii publicznej postrzegany głównie jako malownicza strefa wypoczynkowa (Reichsbecken) oraz strategiczna, lecz wymagająca dotowania prowincja przy granicy z Polską i Czechosłowacją. Krajowy obraz prowincji opierał się na nostalgii, romantyzmie Karkonoszy i turystyce, a nie na wyznaczaniu nowoczesnych trendów gospodarczych czy kulturowych Rzeszy. #DolnyŚląsk #Niederschlesien #Wrocław

15409
Onet.pl Jun 20

50 lat temu Antonín Panenka wykonał legendarny rzut karny w finale Euro 1976, który przyniósł Czechosłowacji mistrzostwo Europy po zakończonym remisie z RFN, a jego technika strzału nazywana Panenką stała się ikoną futbolu. #Panenka #Euro1976 #Czechosłowacja

www.onet.pl
Strzelił, jakby grał z kolegami na treningu. Pół wieku od "Panenki"
16672
Pan Cezary Krysztopa #BabiesLivesMatter May 30

@enotoedd Zaolzie było częścią Polski, które Czechosłowacja zajęła kiedy Polacy walczyli z Sowietami. Waszym ptoblemem jest to, że nie znacie historii #historia #Zaolzie #Polska

12062