Mam wrażenie, że marszałek w sprawie Berka bawi się w chowanego. Nie chce pokazać dokumentów, bo prawdopodobnie ich nie ma! Pan Prezydent pytał o procedurę: jak weryfikowano warunki formalne, jakie dokumenty zbadano. Jestem coraz bliżej stwierdzenia, że po prostu tego nie zrobiono i doskonale o tym wiedzą. Nie mają po prostu czego pokazać. Prezydent, jako strażnik Konstytucji, w ramach współdziałania władz ma prawo o to pytać. Bo często pada pytanie: jaka jest podstawa prawna? Odpowiadam: art. 4 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, art. 126 Konstytucji oraz preambuła do Konstytucji, która mówi o tym, że organy państwa powinny ze sobą współdziałać. To zwykłe pytanie i powinna nastąpić błyskawiczna odpowiedź. Myślę, że gdyby mieli te dokumenty, to dawno by je pokazali. Tak mogę się domyślać. Czekamy z Panem Prezydentem na drugą odpowiedź. Są natomiast opinie prawne, chociażby profesora Piotrowskiego. Posiadamy również drugą opinię prawną jednego z profesorów. Wynika z nich, że Prezydent, jako strażnik Konstytucji i gwarant ciągłości władzy państwowej, nie tylko nie powinien, ale nie może odebrać tego ślubowania w sytuacji, kiedy są wątpliwości, a strona, która powinna te wątpliwości rozwiać, po prostu tego nie robi. Moim zdaniem albo ze złej woli, albo właśnie z braku dokumentów, nie chce zrobić. #Konstytucja #Prawo #Polityka
