The article discusses the tragic events in Polish schools, pointing to long-term neglect and the need for constructive policy instead of emotional disputes, emphasizing the importance of media education and regulation in the context of children's safety. #EdukacjaMedialna #BezpieczeństwoSzkoły #Polityka (translated)
The author accused Marcin Przydacz of inconsistency in his statements about who decided on Donald Tusk's assumption of the office of Prime Minister. He wrote that after Mateusz Morawiecki's government failed to secure a vote of confidence, the Sejm elected Tusk in a constitutional parliamentary procedure, and Władysław Kosiniak-Kamysz and Szymon Hołownia had no power to transfer to him. The author stated that by Przydacz's logic, one could argue that Hołownia also decided on the assumption of office by Karol Nawrocki because he convened the National Assembly and enabled the swearing-in. However, he pointed out that in Nawrocki's case, he saw a constitutional problem related to the validity of the elections, the handling of protests, the determination of the validity of the election, and the swearing-in despite objections. He assessed that Hołownia's decision had constitutional significance in this matter. The author also rejected the accusation that Kosiniak-Kamysz prioritized party interests over state interests, claiming that Przydacz equated the interests of the state with preventing Tusk from coming to power. #Polityka #Konstytucja #Debata (translated)
The author of the entry agreed with Fogiel that Poles should choose their authorities, but called for the consistent application of this principle. He pointed to the presidential elections of 2025 and questioned the method of constitutional verification of their results. He recalled that Article 129 of the Constitution, as he wrote, guarantees voters the right to submit protests, and the election oversight should be conducted in a procedure that meets constitutional standards. He stated that 55,274 protests had been submitted to the Supreme Court. He also claimed that the National Electoral Commission indicated the need to address the protests and to determine the validity of the election by a Supreme Court panel whose institutional and personal status would not raise doubts. According to the author, the Electoral Commission recorded recurring errors in the protocols of some polling stations and called for a more thorough analysis of their causes. The author emphasized that the validity of the election was determined by the Chamber of Extraordinary Control and Public Affairs, whose status as a court established by law—as he noted—remained a subject of dispute. He added that proceedings regarding irregularities in vote counting were still ongoing. He mentioned cases of incorrect assignment of votes to candidates, allegations against commission members, and acts of accusation. He stated that in one of the cases, the prosecutor accused 24 commission members of dishonestly counting votes and preparing protocols. He noted that he did not claim that a change in the overall election result had been proven. As he wrote, the prosecutor is examining individual commissions separately, which allows establishing what happened in a specific commission but does not determine the overall scale of irregularities in the country. According to the author, it cannot be assumed that the errors confirmed in successive commissions could not be significant in a cumulative sense until their scale has been established. The author considered that the mere assertion that Poles elected a president does not end the discussion about the integrity of the elections. He asked whether all votes were counted correctly, whether the protests were addressed in accordance with constitutional requirements, and whether the body stating the validity of the election met the Supreme Court's standard required by Article 129. He also wrote that Speaker Szymon Hołownia was aware of these doubts, yet convened the National Assembly, allowing the office to be assumed. He emphasized, however, that he could not say that politicians chose a president instead of citizens, because it was Poles who voted. #wybory #Polska #konstytucja (translated)
Scientists point out that a shorter shelf life for food products, which is often perceived as a sign of health and naturalness, can lead to greater food waste, even though it does not always reflect the actual quality of the product. #zdrowie #żywność #marnowanieżywności (translated)

Wczoraj działając w imieniu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, będącego strażnikiem Konstytucji, kierując się zasadą współdziałania władz wyrażoną w ustawie zasadniczej, przesłałem do Marszałka Sejmu pismo z prośbą o udzielenie informacji na temat procesu ustalania przez Kancelarię Sejmu spełnienia warunków formalnych, jakie powinien wypełnić kandydat na sędziego Trybunału Konstytucyjnego oraz o przedstawienie dokumentów zgromadzonych podczas tej procedury, potwierdzających spełnienie przez dra Macieja Berka tych ustawowych warunków formalnych. Poniżej cała treść rzeczonego pisma Szanowny Panie Marszałku, w nawiązaniu do pisma z dnia 4 września 2026 r. przekazującego podjęte przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej na 64. posiedzeniu uchwały, w tym uchwałę w sprawie wyboru Pana Macieja Berka na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego, działając w imieniu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, wskazuję, że podczas procedury wyboru Pana Macieja Berka na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego (druk sejmowy nr 3006), w tym w trakcie przesłuchania kandydata przed sejmową Komisją Sprawiedliwości i Praw Człowieka, ujawniły się poważne wątpliwości w zakresie spełniania przez wymienioną osobę ustawowych wymagań jakie powinien spełniać kandydat do objęcia stanowiska sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Wobec tego, że podnoszone zastrzeżenia dotyczące spełniania wymagań przez kandydata na sędziego Trybunału Konstytucyjnego nie zostały wyjaśnione oraz nie zostały okazane dokumenty potwierdzające spełnienie tych wymagań, istnieje realne i obszernie uzasadnione prawdopodobieństwo naruszenia art. 194 ust. 1 Konstytucji w związku z art. 3 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o statusie Sędziów Trybunału Konstytucyjnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 1422), zgodnie z którym sędzią Trybunału może zostać osoba, która wyróżnia się wiedzą prawniczą oraz spełnia wymagania niezbędne do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego lub sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz art. 30 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. z 2024 r. poz. 622). Zgodnie z art. 30 § 1 przywołanej ustawy o Sądzie Najwyższym do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego może być powołana osoba, która: 1)posiada wyłącznie obywatelstwo polskie i korzysta z pełni praw cywilnych i publicznych; 2)nie była prawomocnie skazana za umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego lub umyślne przestępstwo skarbowe lub wobec której nie wydano prawomocnego wyroku warunkowo umarzającego postępowanie karne w sprawie popełnienia przestępstwa umyślnego ściganego z oskarżenia publicznego lub umyślnego przestępstwa skarbowego; 3)ukończyła 40 lat; 4)jest nieskazitelnego charakteru; 5)ukończyła wyższe studia prawnicze w Rzeczypospolitej Polskiej i uzyskała tytuł magistra lub zagraniczne studia prawnicze uznane w Rzeczypospolitej Polskiej; 6)wyróżnia się wysokim poziomem wiedzy prawniczej; 7)jest zdolna, ze względu na stan zdrowia, do pełnienia obowiązków sędziego; 8)posiada co najmniej dziesięcioletni staż na stanowisku sędziego, prokuratora, Prezesa Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej, jej wiceprezesa, radcy, albo przez co najmniej dziesięć lat wykonywała w Polsce zawód adwokata, radcy prawnego lub notariusza; 9)nie pełniła służby, nie pracowała ani nie była współpracownikiem organów bezpieczeństwa państwa, wymienionych w art. 5 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Zgodnie z pozostałymi przepisami art. 30 ustawy o Sądzie Najwyższym: - wymagania, o których mowa w § 1 pkt 8, nie dotyczą osoby, która posiada tytuł naukowy profesora albo stopień naukowy doktora habilitowanego nauk prawnych i pracowała w polskiej szkole wyższej, Polskiej Akademii Nauk, instytucie naukowo-badawczym lub innej placówce naukowej (art. 30 § 2), - staż lub wykonywanie zawodu, o których mowa w § 1 pkt 8, liczone są łącznie w przypadku zajmowania różnych stanowisk lub wykonywania różnych zawodów (art. 30 § 3), - wymagania, o których mowa w § 1 pkt 9, stosuje się do osób urodzonych przed dniem 1 sierpnia 1972 r. (art. 30 § 4). Wymagania, o których mowa w pkt 9, stosuje się do osób urodzonych przed dniem 1 sierpnia 1972 r. Pan Maciej Berek kandydat na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego urodził się 12 maja 1972 r. wiec ten wymóg dotyczy jego osoby. W przypadku Pana Macieja Berka kandydata na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego najpoważniejszym zarzutem jest brak potwierdzenia, że spełnia on wymóg wykonywania w Polsce przez co najmniej dziesięć lat zawodu radcy prawnego. Zawarte w druku sejmowym nr 3006 informacje o spełnieniu tego wymogu oraz w zaświadczeniu wydanym przez Okręgową Izbę Radców Prawnych w Warszawie (OIRP) zamieszczonym przez kandydata na portalu X, po zakończeniu przesłuchania przez Sejmową Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka w dniu 3 września 2026 r. są absolutnie niewystarczające, bowiem nie potwierdzają, że kandydat przez co najmniej 10 lat wykonywał w Polsce zawód radcy prawnego. W danych o kandydacie wraz z uzasadnieniem zawartych w druku sejmowym nr 3006 wskazano jedynie, że w latach 2022-2023 kandydat prowadził jednoosobową kancelarię radcy prawnego, w pozostałym okresie wykonywał zawód radcy prawnego na podstawie umów cywilnoprawnych. Natomiast w zaświadczeniu z dnia 3 września br. wydanym przez Dziekana Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie zawarto jedynie informację, że posiada on uprawnienia do wykonywania zawodu od dnia 25 września 2002 r. do chwili obecnej oraz że zgłosił on w ewidencji radców prawnych wykonywanie zawodu radcy prawnego w okresie od 1 stycznia 2006 r. do 31 lipca 2009 r. oraz od 1 sierpnia 2012 r. do chwili obecnej. Zaznaczyć należy, że zgłoszenie przez radcę prawnego do Okręgowej Izby Radców Prawnych wykonywania zawodu, jest wymogiem ewidencyjnym. OIRP ewidencjonuje to co radca prawny podaje, nie weryfikuje tych informacji a informacje z ewidencji w żaden sposób nie mogą stanowić podstawy stwierdzenia rzeczywistego wykonywania bądź niewykonywania zawodu. W związku z powyższym, mając na względzie wagę sprawy oraz jej znaczenie dla standardów funkcjonowania organów konstytucyjnych, kierując się wyrażoną wprost w preambule Konstytucji zasadą współdziałania władz oraz w nawiązaniu do słów Przewodniczącego Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Pana Posła Pawła Śliza, zgodnie z którymi przesłanki formalne w tej procedurze weryfikowane były przez Biuro Marszałka Sejmu, zwracam się do Pana Marszałka o przedstawienie Panu Prezydentowi dokumentów na podstawie których Sejm RP dokonał weryfikacji spełnienia przez kandydata na stanowisko sędziego Trybunału przesłanek formalnych wynikających z przywołanych na wstępie przepisów oraz o udzielenie pisemnych, wyczerpujących informacji dotyczących sposobu i procedury weryfikacji przez Sejm RP spełnienia wymogów formalnych, jakie powinien spełniać Pan Maciej Berek kandydat na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, a w szczególności: - kopii dokumentów, na podstawie których zweryfikowano, że kandydat na sędziego TK przez co najmniej dziesięć lat wykonywał w Polsce zawód radcy prawnego, w tym kopii umów cywilnoprawnych potwierdzających okresy wykonywania zawodu radcy prawnego przez Pana Macieja Berka lub też kopii innych dokumentów (np. zeznań podatkowych, oświadczeń majątkowych, zgłoszeń/zawiadomień/informacji kierowanych do pracodawcy, dotyczących zamiaru podjęcia wykonywania dodatkowych zajęć lub czynności stanowiących świadczenie pomocy prawnej w rozumieniu art. 4 ustawy o radcach prawnych itp.) mogących stanowić potwierdzenie wykonywania przez Pana Macieja Berka zawodu radcy prawnego w całym wymaganym przepisami prawa okresie. Chodzi o dokumenty, które stanowiłyby potwierdzenie okresów wykonywania zawodu radcy prawnego, wskazywałyby na przedmiot umowy (potwierdzałyby, że przedmiotem umowy było świadczenie pomocy prawnej w rozumieniu ustawy o radcach prawnych) oraz czasokresy ich zawarcia. Taki wymóg, zgodnie z art. 31 ustawy o Sądzie Najwyższym obowiązuje kandydata na sędziego Sądu Najwyższego, a tym samym, zgodnie z art. 3 ustawy o statusie Sędziów Trybunału Konstytucyjnego, w związku z przywołanym wyżej przepisem ustawy o Sądzie Najwyższym, obowiązuje również kandydata na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Mając na względzie pojawiające się w przestrzeni publicznej twierdzenia Pana Macieja Berka w sprawie ew. przeszkód w udostępnieniu przedmiotowych umów cywilnoprawnych ze względu na obowiązujące go zasady ochrony tajemnicy zawodowej, trzeba wskazać, że zgodnie z wielokrotnie wyrażanym stanowiskiem samorządu radcowskiego informacje w zakresie ogólnie wskazanego przedmiotu umowy czy okresu jej trwania nie stanowią informacji objętych tajemnicą zawodową. - kopii dokumentów, na podstawie których zweryfikowano spełnienie pozostałych wymagań niezbędnych do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego lub sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego, w tym zaświadczenia o niekaralności oraz oświadczenia potwierdzającego spełnienie przesłanki wskazanej w art. 30 § 1 pkt 9 ustawy o SN. Zgodnie z art. 30 § 4 ustawy o Sądzie Najwyższym wymagania te stosuje się do osób urodzonych przed dniem 1 sierpnia 1972 r. Pan Maciej Berek urodził się 12 maja 1972 r. i podlega on wobec tego temu wymogowi. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, zgodnie z art. 126 ust. 1 i 2 Konstytucji, jest najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej i gwarantem ciągłości władzy państwowej, a zarazem organem czuwającym nad przestrzeganiem Konstytucji. Jego ustrojowa pozycja oznacza, że przy wykonywaniu powierzonych mu kompetencji powinien mieć na względzie nie tylko formalne dokonanie określonej czynności, lecz także ochronę nadrzędności Konstytucji i prawidłowego funkcjonowania organów państwa. Szczególne znaczenie obowiązek ten uzyskuje w odniesieniu do procedury prowadzącej do objęcia urzędu sędziego Trybunału Konstytucyjnego – organu powołanego do kontroli hierarchicznej zgodności norm i stojącego na straży konstytucyjnego porządku prawnego. Rola Prezydenta w tej procedurze nie ma charakteru wyłącznie ceremonialnego. Zgodnie z art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego osoba wybrana przez Sejm na stanowisko sędziego TK składa wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ślubowanie, którego złożenie jest warunkiem rozpoczęcia wykonywania funkcji orzeczniczych. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 3 grudnia 2015 r. (K 34/15) potwierdził, że czynność ta nie ma charakteru symbolicznego, natomiast w wyroku z dnia 28 maja 2024 r. (U 5/24) podkreślił, że procedura wyboru sędziego TK nie kończy się wraz z podjęciem uchwały przez Sejm, lecz dopiero wraz ze złożeniem ślubowania wobec Prezydenta. Dopiero łączne dopełnienie tych etapów prowadzi do powstania uprawnienia do objęcia urzędu i wykonywania funkcji orzeczniczych. Konieczność pełnego wyjaśnienia poważnych wątpliwości dotyczących spełnienia przez osobę wybraną przez Sejm ustawowych przesłanek objęcia urzędu sędziego Trybunału Konstytucyjnego wynika również z przepisów regulujących postępowanie przed Trybunałem. Zgodnie z art. 36 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym, w zakresie nieuregulowanym w tej ustawie do postępowania przed Trybunałem stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania cywilnego. Z kolei art. 379 pkt 4 k.p.c. stanowi, że nieważność postępowania zachodzi, jeżeli skład sądu orzekającego był sprzeczny z przepisami prawa albo w rozpoznaniu sprawy brał udział sędzia wyłączony z mocy ustawy. Odpowiednie zastosowanie tej regulacji do postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym prowadzi do wniosku, że udział w składzie orzekającym osoby, która nie uzyskała skutecznie statusu sędziego Trybunału Konstytucyjnego z uwagi na niespełnienie ustawowych warunków objęcia urzędu, stwarza fundamentalną wadliwość składu orzekającego i może prowadzić do nieważności postępowania. Taki kierunek wykładni był również przedstawiany w postępowaniach przed Trybunałem przez Rzecznika Praw Obywatelskich, który wskazywał, że skład sprzeczny z prawem w rozumieniu art. 379 pkt 4 k.p.c. obejmuje również sytuację, w której w składzie znajduje się osoba nieuprawniona do orzekania. Nie chodzi więc wyłącznie o formalną poprawność samego aktu wyboru dokonanego przez Sejm, lecz o zapewnienie, aby w działalności orzeczniczej Trybunału uczestniczyły wyłącznie osoby, które spełniają wszystkie wymagane prawem przesłanki uzyskania statusu sędziego TK. Z tego względu wątpliwości dotyczące spełnienia przez osobę wybraną przez Sejm ustawowych wymogów nie mogą zostać pozostawione do rozstrzygnięcia już po odebraniu ślubowania i dopuszczeniu jej do orzekania. Powinny one zostać wyjaśnione w trakcie procedowania kandydatury Pana Macieja Berka w Sejmie, a jeżeli tego nie uczyniono na tym etapie to najdalej przed odebraniem ślubowania, ponieważ późniejsze stwierdzenie, że osoba uczestnicząca w wydawaniu orzeczeń nie spełniała warunków koniecznych do objęcia urzędu, podważałoby prawidłowość składów orzekających, w których uczestniczyła, a w konsekwencji prawidłowość prowadzonych postępowań. Weryfikacja przesłanek formalnych przed odebraniem ślubowania służy zatem nie tylko ocenie sytuacji prawnej osoby wybranej przez Sejm, lecz przede wszystkim ochronie pewności prawa, stabilności orzecznictwa Trybunału oraz zapobieganiu powstaniu wad, które mogłyby rzutować na ważność postępowań prowadzonych z jej udziałem. W związku z powyższym, przed odebraniem ślubowania powinny zostać wyjaśnione istotne wątpliwości dotyczące spełnienia przez osobę wybraną przez Sejm ustawowych warunków objęcia urzędu sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent, jako organ obowiązany do czuwania nad przestrzeganiem Konstytucji, nie powinien dokonywać czynności prowadzącej do objęcia urzędu przez osobę, wobec której istnieją niewyjaśnione wątpliwości co do jej zdolności prawnej do sprawowania tej funkcji. Sam Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 3 grudnia 2015 r. (K 34/15) dopuścił możliwość zaistnienia wyjątkowych okoliczności, w których nadrzędność Konstytucji może uzasadniać wydłużenie czasu potrzebnego na odebranie ślubowania, w szczególności gdy ujawnią się okoliczności wskazujące na brak zdolności prawnej do objęcia mandatu. Opisana przez Trybunał sytuacja materializuje się w niniejszej sprawie. Tym samym pełne wyjaśnienie takich zasadniczych wątpliwości przed odebraniem ślubowania należy postrzegać nie tylko jako uprawnienie Prezydenta, lecz jako element wykonywania jego konstytucyjnej funkcji strażnika Konstytucji. #TrybunałKonstytucyjny #Konstytucja #Prawo
Demokratyczny proces wyborczy wymaga rzetelności, dokładności i szacunku dla każdego pojedynczego głosu. Za znakiem postawionym na karcie wyborczej stoi konkretny człowiek, jego decyzja, przekonania i konstytucyjne prawo do współdecydowania o państwie. Dlatego ani jednego głosu nie można zgubić, tym bardziej przypisać innemu kandydatowi. W demokracji nie istnieją głosy nieważne politycznie, każdy oddany głos musi zostać prawidłowo odczytany, zapisany i uwzględniony w wyniku. Sprawa drugiej tury wyborów prezydenckich nie może zostać zamknięta twierdzeniem, że skala ujawnionych błędów prawdopodobnie nie zmieniła nazwiska zwycięzcy, bo to zwyczajnie nie wystarcza. Państwo demokratyczne ma obowiązek ustalić nie tylko, kto wygrał, ale również ile głosów rzeczywiście otrzymał każdy z kandydatów. Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła, że Karol Nawrocki otrzymał 10 606 877 głosów, czyli 50,89%, natomiast Rafał Trzaskowski 10 237 286 głosów, czyli 49,11%. Oficjalna różnica wyniosła 369 591 głosów i takie liczby znajdują się w oficjalnym serwisie wyborczym PKW, ale te dane, to już dzisiaj wiemy, są nieprawdziwe. Sprawdzono zaledwie 250 komisji, w których 1/3 głosów był zafałszowana. Jaką mamy pewność, że w pozostałych komisjach było ok? Bo Pan Bodnar tak oświadczył? Nieprawidłowości nie były i nie są wymysłem przegranych, teorią spiskową, ani efektem politycznych emocji, bo już zostały potwierdzone przez instytucje państwowe. Sama PKW ustaliła, że w protokołach jedenastu komisji doszło do zamiany wyników kandydatów. W dziewięciu przypadkach głosy oddane na Rafała Trzaskowskiego przypisano Karolowi Nawrockiemu, a w dwóch przypadkach popełniono błąd w przeciwnym kierunku. PKW przyznała jednocześnie, że nie posiada pełnej wiedzy o rzeczywistej skali tego zjawiska. Ujawnione rozbieżności dowodzą bowiem czegoś bardzo konkretnego: oficjalne protokoły nie wszędzie odzwierciedlały rzeczywistą zawartość urn. Skoro w części skontrolowanych komisji znaleziono głosy przypisane niewłaściwym kandydatom, należało ustalić pełną skalę zjawiska. Można to było zrobić tylko w jeden sposób, przeprowadzając przejrzyste, nadzorowane ponowne liczenie wszystkich kart z drugiej tury. Do takiego przeliczenia nie doszło, bo...taka została podjęta polityczna decyzja. W konsekwencji nie znamy prawdziwego wyniku wyborów. Nie wiemy, ile głosów rzeczywiście znajdowało się w urnach przy nazwisku każdego z kandydatów. Nie wiemy też, czy w pozostałych komisjach nie było błędów, fałszerstw i świadomego mataczenia, czy występowały one w obie strony, ani jaka byłaby ostateczna suma po sprawdzeniu wszystkich kart. Rzekome stwierdzenie ważności wyboru nie zastępuje materialnej weryfikacji liczb. Nieistniejąca w obrocie prawnym grupa ludzi działających pod nazwą "izba kontroli nadzwyczajnej i spraw publicznych" w budynku Sądu Najwyższego uznała, że ujawnione uchybienia nie dawały podstaw do zakwestionowania wyboru Nawrockiego. Pełne przeliczenie nie jest zamachem na demokrację, ani próbą odebrania komukolwiek zwycięstwa. To jest właśnie obrona demokracji. Gdyby potwierdziło oficjalny rezultat, wzmocniłoby mandat zwycięzcy i zamknęło przestrzeń dla podejrzeń. Gdyby ujawniło kolejne błędy, pozwoliłoby je skorygować. W obu przypadkach wygrałoby państwo, ponieważ obywatele otrzymaliby wynik oparty nie na zapewnieniach i politycznych decyzjach, lecz na sprawdzonych i zweryfikowanych danych. Nie można wymagać od obywateli dowodu (sic!), że nieprawidłowości wystąpiły w całym kraju, a jednocześnie odmawiać przeprowadzenia czynności, która jako jedyna mogłaby ustalić ich rzeczywistą skalę. Ciężar wykazania rzetelności wyborów spoczywa na państwie, nie na wyborcach. Obywatel ma oddać głos zgodnie z prawem, a instytucje państwa mają zagwarantować, że jego decyzja nie zostanie zgubiona ani przypisana komuś innemu. Demokracja nie zadowala się przybliżonym wynikiem. Jeżeli za każdym głosem stoi człowiek, to każdemu z tych ludzi państwo jest winne pewność, że jego decyzja została policzona dokładnie tak, jak została wyrażona. Co do jednego głosu. #demokracja #wybory #przejrzystość
Miliony Polaków będą musiały wymienić bezterminowe prawa jazdy. Powodem są unijne przepisy, które wprowadzają jednolite zasady dotyczące ważności dokumentów. Docelowo każde prawo jazdy będzie ważne maksymalnie 15 lat. Wymiana obejmie dokumenty wydane przed 19 stycznia 2013 roku. Proces rozpocznie się w 2028 roku i potrwa do 2033 roku. W tym czasie nowe dokumenty będzie musiało uzyskać nawet 15 mln kierowców. Warto pamiętać, że wymiana będzie płatna. Od 2026 roku samo wydanie prawa jazdy kosztuje 115,50 zł. Do tego dochodzi koszt zdjęcia, a w niektórych przypadkach także badań lekarskich. #PrawoJazdy #UniaEuropejska #Kierowcy
@StZerko Nie mogę odpowiedziec z powodu bana od Pana, więc jak zwykle odpowiem tutaj. Panie Żerko, proszę się uspokoić. Nie odkrył Pan żadnej sensacji. Wszystkie te działania od dawna relacjonuję publicznie na tym profilu - petycje, zawiadomienia, odpowiedzi instytucji i kolejne kroki prawne. Skoro jednak postanowił Pan zrobić mi publiczne dossier, wypadałoby przynajmniej sprawdzić, co rzeczywiście wydarzyło się w tych postępowaniach. Petycja 1208/2025 nie była żadnym "żaleniem się na wynik wyborów". Jej przedmiotem był przede wszystkim problem konstytucyjny i ustrojowy: rozpoznawanie protestów wyborczych przez kwestionowaną Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, brak prawidłowego sądowego potwierdzenia ważności wyboru oraz konsekwencje tego stanu w świetle prawa UE i orzecznictwa ETPCz. Tak właśnie opisuje ją sam Parlament Europejski. A historia z Europejskim Rzecznikiem Praw Obywatelskich wyglądała jeszcze inaczej, niż Pan sugeruje. Moja petycja przeszła wcześniejszą ocenę Biura Petycji, po czym na dalszym etapie została osobiście zakwestionowana przez Bogdana Rzońcę -polityka PiS, a zarazem przewodniczącego Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego. Rzońca rzeczywiście pełni funkcję przewodniczącego PETI. Właśnie dlatego później złożyłem formalną skargę do Parlamentu Europejskiego, podnosząc https://t.co/wO8AaJDRre. problem możliwego, otwartego konfliktu interesów: polityk partii bezpośrednio zainteresowanej politycznymi skutkami sprawy uczestniczył w decydowaniu o dalszym losie petycji dotyczącej prawidłowości procesu prowadzącego do objęcia urzędu przez kandydata wspieranego przez to środowisko. To nie jest "skarzenie się, że Parlament nie chciał rozpatrywać moich petycji". To jest postawienie konkretnego zarzutu dotyczącego standardu bezstronności procedury. Zresztą sama petycja 1208/2025 zawierała wniosek o zbadanie przez Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich biernej postawy instytucji Unii wobec opisanego kryzysu. To również można przeczytać w oficjalnym streszczeniu PETI. A skoro wspomina Pan jeszcze o składanych przeze mnie zawiadomieniach, mam jedno pytanie: sprawdził Pan może, co się z nimi później stało i czy odniosły zamierzony skutek? 😉 Bo samo nazwanie ich donosami jest bardzo wygodne. Pozwala zbudować sugestię bez potrzeby zajmowania się ich treścią, podstawą prawną ani reakcją organów. Ja swoich działań nigdy nie ukrywałem. Publikowałem je tutaj na bieżąco. Jeżeli więc chciał Pan mnie zdeanonimizować, aby odpowiedzieć na pochwałę mojego konta, to gratuluję wysiłku. Tylko naprawdę nie trzeba było. Większość tej sensacyjnej teczki od dawna leży otwarta na moim profilu. #Polityka #Prawo #UniaEuropejska
Najważniejsze to nie utrudniać innym kierowcom. A pieszym już można. Bo chodzenie na bazarek pieszo to zabawa, spacer i nudy. Dojeżdżanie samochodem z kolei to konieczność, ważność i metafizyka. W najbliższą niedzielę na moim kanale YouTube. https://t.co/YV2TKPRAbr #kierowcy #piesi #transport
Główny Inspektorat Farmaceutyczny wycofał z aptek serię maści Soltopin z powodu niskiej zawartości substancji czynnej i przekroczenia dopuszczalnego poziomu zanieczyszczeń, pomimo próśb producenta o kontynuację dystrybucji przed upływem terminu ważności. #wycofanie #maśćSoltopin #bezpieczeństwoleków

Panie Kanthak, rozumiem, że wynik następnych wyborów prezydenckich został już ustalony? PKW przygotowała protokół, głosy zostały policzone, a Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego ma już gotowe rozstrzygnięcie o ważności wyboru - oczywiście z odpowiednią datą? Bo w państwie demokratycznym o tym, kto będzie sprawował urząd za cztery lata, decydują wyborcy, a nie polityk ogłaszający wynik dziewięć lat naprzód. Chyba że właśnie niechcący ujawnił Pan, jak Pańskie środowisko rozumie wybory i jak na nie wpływa... #wybory #demokracja #polityka
🚨Policja zatrzymała 29-letniego obywatela Ukrainy w gminie Miękinia. Okazało się że nie powinno go być w Polsce. Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Środzie Śląskiej zatrzymali do kontroli kierowcę forda. Już na początku interwencji wyczuwali od niego woń alkoholu, a w aucie zauważyli otwartą butelkę. Badanie wykazało ponad 0,5 promila alkoholu we krwi. Podczas kontroli przy mężczyźnie znaleziono 0,65 g marihuany. Pobrano od niego krew do dalszych badań pod kątem środków odurzających. Okazało się również, że nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami, samochód nie miał aktualnego badania technicznego (został zabezpieczony administracyjnie), jego paszport stracił ważność kilka miesięcy wcześniej, a w policyjnych bazach figurowała decyzja zobowiązująca go do opuszczenia terytorium Polski. 29-latek został zatrzymany i umieszczony w policyjnym areszcie. Po czynnościach procesowych i administracyjnych przekazano go Straży Granicznej w Legnicy, która zajmie się procedurą deportacyjną. Mężczyzna odpowie także za popełnione w Polsce przestępstwa i wykroczenia. Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Środzie Śląskiej #Polska #Policja #Deportacja
W artykule Mateusza Czarnego omawiane są różnice w czasie zwrotu z inwestycji w fotowoltaikę i pompy ciepła, które wynoszą od 7 do 14 lat, w zależności od autokonsumpcji energii, a także podkreślają ważność dokładnych kalkulacji kosztów, które często są ignorowane przez sprzedawców. #fotowoltaika #pompaCiepła #inwestycje
Sąd Apelacyjny w Krakowie oddalił protest dotyczący ważności referendum, w którym ponad 171,5 tys. mieszkańców opowiedziało się za odwołaniem prezydenta Aleksandra Miszalskiego, co umożliwia premierowi wyznaczenie terminu przedterminowych wyborów. #ReferendumKraków #AleksanderMiszalski #WyboryKraków
Zbliżamy się do ostatnich dni ważności oferty złożonej za Juliana Alvareza. Krok, jaki podjął Julián, spotkał się z uznaniem, ale nie ma charakteru rozstrzygającego. FC Barcelona ponownie skontaktuje się z Atlético Madryt w celu ustalenia dalszych działań. Rozważanie innych opcji już się rozpoczęło. Czekamy teraz czy pojawi się nowy ruch ze strony Alváreza. [@Benayadachraf] (1️⃣) #FCBarcelona #TransferNews #LaLiga
OCHRONIARZ Z GRAND HOTELU: " NAWROCKI KŁAMIE JAK ZAWSZE ! " Andrzej Stankiewicz, jeden z czołowych polskich dziennikarzy poinformował, że wraz z Jackiem Harlukowiczem ze spokojem czekają na proces karny, który wytoczył im Karol Nawrocki z art. 212 Kodeksu Karnego za opisanie w maju 2025 w Onecie jego błyskotliwej kariery sutenera w sopockim Grand Hotelu. Dziennikarze opublikowane rewelacje z bujnego, nocnego życia Nawrockiego w charakterze pomocnika sutenera oparli na oświadczeniach notarialnych dwóch świadków, którzy w tym samym czasie pracowali z Karolem jako ochroniarze w Grand Hotelu. Nawrocki robi wszystko by wycofać się z procesu, gdyż na sali sądowej przegra z kretesem i każdy człowiek po prawomocnym wyroku sądu będzie mieć prawo nazywać Nawrockiego "alfonsem ", podobnie jak po uniewinnieniu pisarza Żulczyka, każdy ma prawo nazywać bezkarnie Andrzeja Dudę "debilem ". Jakaś pseudo dziennikarka pytała Nawrockiego: " po co chce pan pozywać dziennikarzy z art. 212, który może doprowadzić do tego, że pójdą do więzienia ". Nie wiem gdzie ta pani studiowała, ale jako "dziennikarka" powinna wiedzieć, że z art. 212 się nie pozywa tylko oskarża! Pozywa się w procesie cywilnym! Karol "miłosierny " odpowiedział : " Nie mam w sobie emicji zemsty, Onet tyle nakłamał na mój temat, wykorzystując dwóch ludzi, którzy obecnie wycofują się z oskarżenia, bo nic nie widzieli, nic nie słyszeli..." Andrzej Stankiewicz zadzwonił do jednego ze świadków, który powiedział: " Nawrocki kłamie jak zawsze ". Poza tym Prokuratura Okręgowa w Opolu oskarżyła płk. Adama Mazgułę z art. 135, par.2 Kodeksu Karnego o znieważenie Nawrockiego słowami " alfons ", "ćpun", "zdrajca ", " kandydat na nowego Hitlera ". Jeżeli płk. Mazguła będzie mieć uczciwy proces sąd powinien uniewinnić go od zarzuconych mu czynów, gdyż wiedzą powszechną jest kim jest Karol Nawrocki, jaką ma kryminalna przeszłość, co robił i co robi ! Mówienie prawdy nie jest znieważeniem! Wladyslaw Jan Hanczar Proszę na rozprawę wydrukować wyroki TSUE i ETPCz stwierdzające, że IKNiSP nie jest legalnym sądem! Zatem orzeczenie IKNiSP o ważności wyborów Prezydenta RP 2025 było złamaniem art.129 Konstytucyji. Wobec tego Nawrocki nie jest legalnym Prezydentem Polski, i nie doszło do złamania art.135, par. 2 Kodeksu Karnego. Poza tym mówienie o kimś prawdy nie jest znieważeniem w świetle prawa. #Polska #dziennikarstwo #prawo
Adam Domański Proces pułkownika Mazguły a problem legitymacji Karola Nawrockiego. Czy prokuratura ściga za obrazę kogoś, kto w świetle prawa... nie jest prezydentem? ⚖️ Wokół aktu oskarżenia przeciwko płk. Adamowi Mazgule narasta potężny paradoks prawny. Prokuratura idzie na ostro z artykułu o znieważenie głowy państwa (art. 135 kk). Ale chwileczkę – żeby znieważyć prezydenta, najpierw trzeba mieć PEWNOŚĆ, że dany urząd jest obsadzony legalnie! Dla obrony Mazguły to może być absolutny punkt zwrotny z dwóch powodów: ⚖️ Problem legalności wyboru (Cień TSUE): Najnowsze orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE jasno dyskwalifikuje neo-sędziów. Skoro Izba Sądu Najwyższego zatwierdzająca ważność wyborów prezydenckich była obsadzona przez osoby powołane z udziałem wadliwej neo-KRS, to jej decyzje są z mocy prawa nielegalne. Wynik? Wybory Karola Nawrockiego nie zostały skutecznie zatwierdzone. Jeśli nie jest legalnym prezydentem, to ściganie kogokolwiek z artykułu o „znieważeniu głowy państwa” to prawny absurd. Mamy do czynienia z sytuacją, w której aparat państwowy chroni wizerunek człowieka, którego mandat stoi na glinianych nogach. Pułkownik użył ostrych słów, ale to system ma teraz potężny problem z udowodnieniem własnej legalności. Co o tym sądzicie? Czy to proces pokazowy, by zakneblować usta krytykom, zanim rozsypie się domek z kart? Piszcie w komentarzach! 👇 𝓐𝓭𝓪𝓶 👁️ 𝓓𝓸𝓶𝓪𝓷𝓼𝓴𝓲 👉 Kliknij „Obserwuj”, żeby nie przegapić kolejnych postów. #Polityka #Prawo #Nawrocki #Mazgula #SadNajwyzszy #TSUE #WolnoscSlowa #Polityka #Prawo #WolnoscSlowa
...że wygląda jak chłop. Nie to jest w życiu najważniejsze. Ważne jakie ma serce! https://t.co/UYvzYSfBUv #serce #ważność #akceptacja
3,5-letni chłopiec, który zaginął w lesie w Lubelskiem, został odnaleziony przez policjanta w ciągu godziny od zgłoszenia i szczęśliwie wrócił do rodziców, co podkreśla ważność odpowiednich działań prewencyjnych w celu uniknięcia zaginięcia dzieci. #zagubionedzieci #bezpieczeństwo #policja

Wczorajszy wyrok TSUE stwierdza, że sam fakt powołania wadliwie sędziego SN oznacza możliwość podważania wyroku wydanego z jego udziałem. Takie samo orzeczenie 6 lat temu wydały trzy izby SN. Wszystkim tym, którzy są oskarżeni o znieważenie Karola Nawrockiego przypominam, że zgodnie z Konstytucją RP prezydentem zostaje się po stwierdzeniu przez SN ważności wyborów. Ponieważ takiego stwierdzenia ważności nie było, to zaprzysiężenie Karola Nawrockiego zostało dokonane z nieusuwalną wadą, która powoduje, że pełni on wprawdzie funkcję Prezydenta RP, ale nim nie jest. Bo nie może być bez ważnej uchwały SN, stąd nie można moim zdaniem podpaść pod kodeks karny go znieważając (zaznaczam że nie popieram znieważania kogokolwiek, również Karola Nawrockiego). Pozostaje również kwestia ważności prawa łaski, które ma wymiar osobistej prerogatywy Prezydenta. To zagadnienie musi kiedyś rozpoznać SN. #TSUE #Prawo #Polska